ciuszki.com.pl 2571



Kiedyś wypożyczyłem na dwadzieścia wieczorów olbrzymią salę w jakimś z nowojorskich hoteli, aby poprowadzić w tym miejscu seńę wykładów. Z początku semestru zaklepałem nieoczekiwanie nowinkę, że muszę za najem zapłacić prawie trzy razy przeszło uzgodniłem wcześniej. Wiadomość ta przybyła do mnie już po tym, jak wydrukowałem i rozesłałem zaproszenia i rozwiesiłem zakomunikowania. Oczywiście, nie chciałem płacić więcej, lecz jaki był wydźwięk mówienia ludziom z hotelu o tym, czego chciałem bądź nie? Ich świętowało jedynie to, czego sami chcieli.

W niewiele dni odtąd wybrałem się w takim przypadku z wizytą do pryncypała hotelu. — Byłem tycio zdumiany, kiedy uzyskałem pański list — powiedziałem — jakkolwiek w życiu pana nie winie. Gdybym był na możnowładcę otoczeniu, zapisałbym ponoć dokładnie taki sam list. Jako dyrektor hotelu musi magnat myśleć o przychodach. Jeśli magnat tego nie poczyni, pozostanie panisko zwolniony. I prawidłowo. Weźmy wobec tego kartkę papieru i poczyńmy rejestr dochodów i szkód, biorących się z podwyżki opłaty za salę. Wziąłem kartkę papieru listowego, narysowałem przez środek pionową kreskę. Po jednej stronie napisałem „Zyski", a po drugiej „Straty". W kolumnie zyski nabazgrałem „wolna sala". — Zdobędzie wielmoża to, iż sala balowa będzie nieograniczona, co dopuści możnowładcy wydzierżawić ją na uciechę względnie kongres.

To wielka korzyść, bo za takie imprezy płaci się w dużej mierze więcej niż za serię wykładów. Jeżeli pochwycę rasową aulę balową przez dwadzieścia wieczorów w sezonie, z pewnością zgubi pan rentowny odzież damska sklep internetowy biznes — zakomunikowałem. — Przyjrzyjmy się aktualnie stratom. Na początek, podwyższając opłatę, obniży ją magnat, a przede wszystkim w ogóle nie osiągnie, bowiem nie mogę zapłacić kwoty, o którą magnat domaga się. Będę zmuszony odbyć swoje wykłady gdzie indziej. Jest również kolejna szkoda. Wy kłady te targają do szlacheckiego hotelu plebsy wykształconych, kulturalnych ludzi. To dla paniska wspaniała reklama. Istotnie, co więcej jeśliby ofiarował możnowładca 5 tysięcy baksów na reklamę, nie potrafiłby wielmoża wywlec do hotelu tylu ludzi, co moje wykłady. A to dla interesu godne bardzo wiele, prawda?

Mówiąc to umieściłem w asyście „straty" odpowiednie dwa słowa i zaopatrzyłem kartkę prezesowi hotelu. — Chciałbym, aby panisko wnikliwie rozważył własne pożytki i szkody, i dał mi znać o kategorycznej decyzji. Następnego dnia otrzymałem list zgłaszający mnie, że wartość zostanie wywyższona wyłącznie o 50%, a nie, jak chciał wcześniej, o trzysta. Spostrzeż, iż sukienki wieczorowe pozyskałem tę redukcję nie wspominając nawet powiedzeniem o tym, czego ja chcę. Non stop powiadałem o tym, czego chce mój dyskutant i dzięki czemu może to spełnić. Wyobraźmy sobie, iż odwiedziłbym jak burza do jego biura ciuszki.com.pl i wrzasnął: „Co to ma znaczyć? Wyniósł mi pan czynsz o 300%! A wie panisko przecież, iż bilety są już zbyte i ogłoszenia rozwieszone! 300%! Brednia! Absurd! Nie uiszczę tęgo!" Co aby się wtenczas stało? Rozgorzałaby sprzeczka, obydwaj kipielibyśmy się ze drażni — a wiecie, jak zwykle kończą się draki. Poniekąd gdybym namówił go, iż nie ma racji, ambicja nie pozwoliłaby mu ustąpić i odejść z podwyżki. Oto jedna z najlepszych ochoczy, jakiej kiedykolwiek udzielono odnośnie trudnej sztuki kontaktów z ludźmi. „Jeśli jest w ogóle któryś sekret tryumfu — powiedział Henry Ford — leży on w wprawy przyjęcia perspektywy innych i patrzeniu na rzeczy równocześnie z torebki monnari reputacji dyskutanci, czy też własnej." To wspaniała przychylna i chcę ją powtórzyć: O ile jest w ogóle jakiś tajnik tryumfu, leży on w biegłości pobrania punktu widzenia innych i spoglądaniu na rzeczy zarówno z renom interlokutorzy, a także własnej. To tak bardzo klarowne, że każdy powinien ujrzeć słuszność tego twierdzenia wtem.

A aczkolwiek 90% ludzi zapomina tę radę w 90% losów. Wzorzec? Przeglądnij za 24 godziny listy, które pojawią się na twoim biurku, a przemożesz się, iż większość z nich łamie to kluczowe prawo tęgiego rozsądku. Weźmy na przykład list nabazgrany przez prezesa wydziału radiowego pewnej agencji reklamowej, posiadającej oddziały rozsiane po całym lądzie północnoamerykańskim. (W nawiasach podałem moje własne odpowiedzi na każdy akapit.) Wielmoża John Blank, Blankville, Indiana Drogi Magnacie Blank! Nasza spółka potrzebuje zachować swoją reputację czołowej agencji reklamowej na rynku radiowym. (Kogo, na Boga, celebruje, boga chce twoja kompania? Mam własne własne problemy. Bank zamyka hipotekę na mój dom, mszycę zjadają mi malwy, wczoraj na giełdzie doznałem stratę. Dzisiaj sklep ciuszki.com.pl rano uniknął mi zapał piętnaście po ósmej, nie zaproszono mnie na wczorajsze przyjęcie u Jonesa, doktór mówi mi, że mam strzeliste ciśnienie, nerwicę i łupież. I co się dzieję? Pojawiam się dzisiaj wcześnie rano do biura, niedobry jak osa, przeglądam pocztę i odczuwam, że jakiś cwaniaczek z Nowego Jorku jojczy mi, czego chce jego instytucja. O, jeśliby wyłącznie wiedział, jakie uczucia wywołuje jego Ust, oddaliłby się z reklamy i zaczął czynić farbkę okrętową.)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *